Cel osiągnięty

Dodano: 22/11/2017    Komentarzy:

Cel osiągnięty

W miniony weekend zespół Arkonii Szczecin rocznika 2010 rywalizował w największym jak dotąd turnieju - Wrocławski Olimpic Trophy.

Hala pneumatyczna w której przyszło grać naszym zawodnikom robiła ogromne wrażenie. Miejmy nadzieję, że już wkrótce zagości na stałe również nad głowami wszystkich naszych klubowiczów. Przed samymi zawodami próżno było szukać odpowiedzi, co do miejsca jakie zajmą Arkończycy. Dobre wyniki na arenie lokalnej nie były odpowiedzią na to jak zespół wygląda na tle tych w teorii silniejszych drużyn z całej Polski. Podopieczni trenera Michała Grochulskiego trafili do grupy z drużynami, których seniorska kadra na co dzień występują w ekstraklasie: Lech Poznań, Górnik Zabrze oraz Zagłębie Lubin. Dopełnieniem była Pogoń Kraków oraz gospodarz Champion Wrocław. Na otwarcie przyszło się mierzyć z 7-krotnym Mistrzem Polski (seniorów) czyli popularnym „Kolejorzem”.

Nasi chłopcy mocno zmobilizowani nie mieli zamiaru sprzedać tanio skóry i zawzięcie atakowali rywala, co przyniosło skutek w postaci prowadzenia, które uzyskał Szymon Majdański. Taki wynik długo utrzymywał się na boisku, jednak nie do ostatniego gwizdka. Po świetnej akcji bramkę na wagę, jak się później okazało, 3 punktów zdobył Kacper Piórkowski, kapitan zespołu pod nieobecność kontuzjowanego Milana Putkiewicza. W końcówce nasz zespół stracił jedną bramkę, jednak ostatecznie dowiózł prowadzenie do końca zdobywając 3 pkt.

Drugie spotkanie to rywalizacja z gospodarzami Champion Wrocław. Od początku spotkania widać było poukładaną grę naszych rywali. Świetnie utrzymywali się przy piłce oraz rozgrywali piłkę bezpośrednimi podaniami. To jednak nasz zespół wyszedł na prowadzenie jako pierwszy kolejny raz za sprawą Piórkowskiego. Szybko jednak Champion odpowiada na 1:1. W kolejnych minutach ataki nie ustają z obu stron, ale to my jesteśmy skuteczniejsi. W zamieszaniu podbramkowym najsprytniejszy okazuje się Marco „pchełka” Kujawa, który pakuje piłkę z najbliższej odległości. Gdy wydawało się że Arkonia dowiezie korzystny rezultat do końca atomowym strzałem popisał się zawodnik gospodarzy doprowadzając do kolejnego remisu. Końcówka należała do Arkonii ale piłka, jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki. Kontrowersyjna decyzja arbitra, przy której nie uznał bramki, w sytuacji, gdzie piłka „tańczyła” na linii bramkowej oraz strzał z główki Majdańskiego w słupek mógł przechylić szale zwycięstwa na korzyść czerwono-niebiesko-białych, tym samym, co później się okazało, zdobycie nawet vicemistrzostwa. Niestety taka jest piłka i zespół musiał uszanować remis.

Górnik Zabrze był kolejnym rywalem naszych Żaków. „Trójkolorowi”, niespodziewanie tylko z 1 pkt, potrzebowali zwycięstwa tym samym od razu rzucili się do ataku, co spowodowało spore zamieszanie w szeregach Arkonii. Szybko zdobyte bramki ustawiły mecz, a na osłodę przyszło jedynie trafienie Marcela Kolasińskiego. Porażka 1:5 spowodowała sytuację w której zdobycie awansu nie zależało już tylko od naszych zawodników. Na szczęście Górnik przegrał swoje spotkanie, co oznaczało, że promocja do grupy mistrzowskiej była tylko w nogach Arkonii. Fantastyczne zawodny z Zagłębiem 4:0 (Kolasiński x2, Majdański, Piórkowski) oraz Pogonią Kraków 5:1 ( Kolasiński x3, Majdański, Piórkowski) dały nam awans z 4 punkty i co najmniej 6 miejsce w końcowej klasyfikacji. Cel minimum został osiągnięty.

Kolejna faza turnieju została podzielona na Ligę Mistrzów oraz Ligę Europy. Tworzyły je po 3 ekipy z każdej z dwóch grup z punktami zachowanymi w meczach ekip objętych awansem.

Śląsk Wrocław 6 punktów
Chamipion Wrocław 4 punktów
Arkonia Szczecin 4 punktów
Varsovia Warszawa 3 punktów
AP Reissa 0 punktów
Lech Poznań 0 punktów

Nasza drużyna zaczęła w teorii z najsłabszym zespołem gr B, AP Reissa, który notabene będzie gościł na zimowym Arkonia Cup. Arkonia przeważała od pierwszych minut. Słupek Majdańskiego, „sam na sam” Gliwy czy poprzeczka Kolasińskiego – to tylko kilka sytuacji, w których nasz zespół mógł zdobyć prowadzenie, jednak jeden błąd zadecydował, że AP Reissa strzeliło bramkę po której bardzo ciężko było odpowiedzieć. Mimo to kolejny raz nie dał o sobie zapomnieć Kolasiński, a w końcówce piłkę meczową miał Piórkowski jednak jego strzał nie znalazł drogi do siatki. W pozostałych dwóch spotkaniach zespół nie sprostał stołecznej Varsovii przegrywając 0:4 oraz późniejszemu tryumfatorowi Śląskowi Wrocław 3:5.

Ostatecznie Arkonia Szczecin zajęcła 5 miejsce choć przy odrobinie szczęścia mogło być i podium. To jednak nie było najistotniejsze. Najważniejsze, że uzyskaliśmy odpowiedź, że rocznik 2010 zalicza się do ścisłej czołówki w Polsce i przy zachowaniu optymalnej pracy nad zespołem oraz pełnego zaangażowania zawodników na pewno zbyt prędko z niej nie spadnie. Już na początku przyszłego roku kolejny wielki sprawdzian w turnieju FootballPro Cup Masters na słynnej poznańskiej Arenie. Wielkie gratulacje dla całej drużyny oraz trenera!

Arkonie reprezentowali: Jan Cholewa, Bartek Gliwa, Marcel Kolasiński, Marco Kujawa, Szymon Majdański, Szymon Migas, Kacper Piórkowski (c), Filip Michalczyszyn
Trener: Michał Grochulski




Komentarze