Nic nie strzeliliśmy

Dodano: 01/05/2018    Komentarzy:

Nic nie strzeliliśmy

W niedziele o godzinie 13:00 młodzicy Arkonii rocznika 2007 zagrali na sztucznym boisku z Chemikiem Police. Spotkanie nie dostarczyło zbyt wiele emocji. Więcej sytuacji z gry mieli Arkończycy, ale często szwankowała skuteczność.

Mimo bardzo dużego słońca tempo meczu, jak i zaangażowanie młodych zawodników mogły się podobać. Jednak niewiele można napisać o tym spotkaniu.  Kilka słów od trenera Mateusza Otto:

Wynik sprawiedliwy?
- Biorąc pod uwagę ilość stworzonych sytuacji przez w stosunku do Chemika, wynik nie jest sprawiedliwy i szkoda, że nic nie strzeliliśmy.

Skąd ten brak skuteczności?
- Ciężko powiedzieć. Zabrakło troszkę szczęścia i dokładności. Nie wiem z czego to wynika, ale musimy to poprawić.

Czasami wołałeś do dzieci żeby zmniejszyć pole gry lub nie biegać z piłką długich dystansów w taki upał?
- To są dla nich nowinki taktyczne, których się uczą. Trenujemy pod małe boisko, a to jest dopiero trzeci mecz na dużym boisku. Dopiero za pół roku będzie więcej takich spotkań. Naturalne, że brakuje automatyzmów, więc czasem z boku potrzeba jest podpowiedź.

Czy kogoś można wyróżnić dzisiaj?
- Myślę, że Szczepankowski zagrał świetne zawody. Wykreował wiele akcji bramkowych dla siebie i partnerów. Wiadomo, że na dużym boisku ciężej się wyróżnić niż na małym.

Arkonia: Guzielak (Machnacz) - Siedlecki, Tarasiewicz, Piętka - Wróbel, Broda - Roszkowski (Majewski), Michałeczko - Szczepankowski

Rozmawiał Paweł Reichelt

Komentarze