Za mało agresji

Dodano: 15/05/2018    Komentarzy:

Za mało agresji

W sobotę w ramach szóstej kolejki młodzików rocznika 2006 Arkonia podejmowała FASE Szczecin. Zdecydowanym faworytem byli goście, którzy byli na pierwszym miejscu w tabeli.

Arkonia zaś przystępowała do meczu jako ostatnia drużyna w tej klasyfikacji. W pierwszej połowie szybko gola strzeliło FASE. Z biegiem czasu mecz się wyrównał, nie widać było różnicy między zespołami w operowaniu piłką i rozgrywaniem akcji. Jednak to goście znów strzelili gola. Bramka padła przez przelobowanie bramkarza. Golkiper gospodarzy chyba niepotrzebnie wychodził ze swojej bramki, bo sytuacja tego nie wymagała. Arkonia też miała swoje sytuacje w pierwszej połowie. Najpierw strzał z dystansu, a później rzut wolny gdzie jeden z naszych zawodników z bliska nie trafił do pustej bramki.

Druga połowa, to już widoczna przewaga FASE. Zespół przyjezdny udokumentował to golem numer 3. Odważne wejście jednego z zawodników gości, który przedarł się przez nasze szyki obronne i strzałem obok bramkarza ustalił wyniku meczu. Goście mieli jeszcze jedną poprzeczkę i kilka rzutów rożnych. Ogólnie w pierwszej połowie nie było widać wielkiej różnicy między zespołami. Natomiast w drugiej odsłonie, to bardziej Arkonii nie było, niż FASE imponowało swoją grą. Szkoda, bo po pierwszej połowie można było mieć nadzieję na więcej i bardziej korzystny rezultat.

Rozmowa z trenerem Rafałem Sinkowskim:

Ocena meczu?
- Wynik na pewno jest sprawiedliwy. FASE to czołowa ekipa tej ligi. W naszej grze brakowało agresji. Chłopaki podłamali się po meczu z Salosem w czwartej kolejce i zdali sobie sprawę, że trochę odstają poziomem od czołowych drużyn tej ligi.

Ja w pierwszej połowie nie widziałem dużej różnicy w grze między zespołami i odległych miejsc w tabeli?
- Jeszcze brakuje nam agresji i grania męskiego. Czasem nie włożymy nogi, głowy tam, gdzie powinno się to zrobić. Ten zespół będzie przebudowywany z 15 chłopców, myślę że koło 7-8 zostanie w tej kadrze. Dojdą do tej ekipy chłopcy z innych zespołów, gdzie nie przejdą selekcji. Potrzebuje mieć 9 zawodników do pola plus 3-4 zmienników, którzy wejdą na boisko i zrobią różnicę. Tak się dzieje w FASE, Pogoni czy Salosie. Zgodzę się jednak, że w pierwszej połowie mecz był wyrównany.

Możesz wspomnieć dwa słowa o meczu z 5 kolejki z Żakami zakończonym wynikiem 2:2?
- Mecz gdzie była duża determinacja i fajna walka. Strzelamy gola na 1:0 i schodzimy na przerwę. Niestety w drugiej połowie nie przetrzymujemy pierwszych 10 minut i tracimy dwie bramki. Pod koniec mentalnie się podnosimy i strzelamy gola wyrównującego. Mecz typowo na remis.

Po naszych rzutach rożnych FASE często groźnie kontratakowało. Z czego to wynikało?
- Ja poszedłem w tym kierunku, że zostawiam z tyłu jednego zawodnika i mam świadomość, że takie kontry mogą być. Trzeba grać odważnie i ryzykować. Nie boimy się grać wysoko. Podobnie jest z rzutami rożnymi.

W końcu graliście na naturalnej trawie?
- Chłopaki wolą grać na prawdziwej murawie. Jeszcze dochodzi aspekt pogody i granulatu ze sztucznego boiska, co nie ułatwia sprawy. Oczywiście nasze boisko nie jest idealne, ale można na nim grać piłką i decydują umiejętności, a nie rodzaj nawierzchni.

Tworzyliście akcję od bramki przez większość spotkania, czy takie jest założenie?
- Próbujemy. To jest w modelu gry i staję się podstawą w piłce nożnej. Oczywiście jak rywal stosuje mocny pressing, to nie gramy od tyłu, ale jak jest okazja, to nawet z najmocniejszymi, jak FASE czy z Pogonią budujemy akcję od bramkarza.

Czy druga połowa była wynikiem tego, że FASE pokazało większy klasę czy może fizycznie Arkonia wyglądała słabiej?
- Myślę, że fizycznie było OK. Miałem 4 zawodników na ławce i wszyscy wybiegali ten mecz. Przegrywaliśmy 2:0 i dość szybko w drugiej połowie straciliśmy trzeciego gola. Spadła wiara w drużynie i mentalnie w tym momencie meczu, rywal miał nad nami przewagę.

Rozmawiał Paweł Reichelt

Arkonia Szczecin - FASE 0:3

Robert Malinowski, Paweł Hamkalo, Aleksander Grycner, Dawid Wojciechowski ,Michał Jankowski, Kamil Wawrowski, Jakub Jabłoński, Nial Fontana, Kacper Rykaczewski Rezerwa: Jan Trusiewicz, Adam Nowicki, Mateusz Romanowski, Adrian Iwanczuk

 

Komentarze