 WIADOMOŚCI
Wyjazdowe spotkanie Arkończyków. 2010-09-03 W sobotę o godzinie 17.00 zespół seniorów Arkonii zagra kolejne spotkanie ligowe tym razem w Myśliborzu z miejscowym Osadnikiem. Przed zespołem trudne spotkanie na gorącym terenie gdzie o punkty zawsze jest ciężko. Arkończycy po ostatnim premierowym zwycięstwie zapowiadają, że jadą do Myśliborza po zwycięstwo, które pozwoliłoby na złapanie kontaktu z czołówka tabeli. W spotkaniu wystąpi już ostatni nabytek Jarosław Filiks, który miejmy nadzieje będzie dużym wzmocnieniem zespołu i poprowadzi drużynę po cenne wyjazdowe zwycięstwo.
Ostatnie ruchy transferowe. Zmiany w Arkonii. 2010-08-30 Zarząd Klubu na dwa dni przed zamknięciem okienka transferowego zdecydował się na ostatnie ruchy kadrowe w zespole seniorskim.
Zła wiadomość to odejście Bartosza Barandowskiego do III-ligowej Pogoni Barlinek , któremu serdecznie dziękujemy za cztery mecze rozegrane w barwach Arkonii i 5 strzelonych goli, życząc zawodnikowi równie udanych występów w nowej drużynie. Ponadto Piotr Usowicz postanowił kontynuować karierę w Stali Szczecin, natomiast Robert Sylwesiuk poinformował zespół, że rezygnuje z dalszej gry w Arkonii. Ostatnim ubytkiem jest Robert Owsianko, który w obecnym sezonie bronić będzie barw GKS-u Mierzyn. Wszystkim zawodnikom życzymy powodzenia i dziękujemy za reprezentowanie barw Arkonii Szczecin.
Dobra wiadomość to pozyskanie także z Pogoni Barlinek 22-letniego napastnika Jarosława Filiksa, który ma zastąpić Barandowskiego w ataku zespołu z Arkońskiej. Jarek ostatnio zagrał cztery mecze w barwach Barlinka natomiast cały ostatni sezon występował w III-ligowej Redze Trzebiatów. "Mamy nadzieję, że Jarek szybko zaaklimatyzuje się w naszym zespole i będzie co najmniej tak skuteczny jak Barandowski" - powiedział trener Tomasz Brzozowski, który od 27 sierpnia pełni funkcję trenera grającego (debiutując już w tej roli w ostatnim spotkaniu ligowym z Orłem Trzcińsko Zdrój).
Arkonia zapaliła po przerwie. Orzeł rozbity. 2010-08-29 KS Arkonia Szczecin - Orzeł Trzcińsko Zdrój 6 - 1 ( 0 - 0 )
Bramki Arkonia:Bartosz Barandowski 3, Marcin Pauter 2, Wojciech Kinczel. KS Arkonia:Szpakowski - Walles (46' Rawa), Kasztelan, Brzozowski (69' Guzielak), Armonajtis, Demski, Jurszo (61' Pauter), Kinczel, Stefaniak, Kaczmarek (61' Firek), Barandowski. Nie grali: Czubala, Gellera A, Usowicz. Czerwona kartka: Mariusz Armonajtis 87' (dwie żółte) W sobotnim spotkaniu z Orłem, Arkonia od początku przejęła zdecydowanie kontrolę na boisku. Goście, którzy zagęścili środek boiska nastawieni na wywiezienie remisu z Arkońskiej starali się poprzez agresywne krycie przerywać akcję Arkonii i czynili to poprawnie i szczęśliwie aż do 64 minuty gry. Do tego czasu Arkonia nie potrafiła wykorzystać bocznych stref boiska, gdzie mając przewagę ilościową zawodników zbyt czytelne akcje nie przynosiły pożądanych efektów bramkowych. Strzał Demskiego w słupek, dwie dogodne sytuacje Barandowskiego oraz zagrożenia po rzutach rożnych nie znalazły drogi do bramki do przerwy. W szatni zwrócono uwagę na zbyt małą ruchliwość w grze bez piłki, na dokładność przy rozgrywaniu akcji oraz w szczególności na grę w bocznych sektorach, która przy zagęszczeniu środka boiska była lekarstwem na zwycięstwo w tym spotkaniu. Na szczęście uwagi poskutkowały i Arkonia po przerwie zdemolowała rywala. Wynik otworzył w chwile po wejściu na boisko Pauter i Arkonia zapaliła na dobre. Kolejne bramki Barandowskiego (trzy), ponownie Pautera oraz Kinczela, przy honorowym trafieniu gości z Trzcińska zaowocowały wysokim zwycięstwem , na które kibice z Arkońskiej musieli czekać aż do czwartej kolejki. Podsumowując Arkonia wygrała w pełni zasłużenie, będąc zespołem zdecydowanie lepszym przez pełne 90 minut gry. Pokazała kolektyw i zespołowość oraz kolejny raz potwierdziła, że gdy otworzy już wynik zawodów potrafi zagrać ładnie i skutecznie z radością z gry w piłkę nożną. Cieszy również fakt, iż pomimo że Arkonia w końcowych minutach grała w dziesiątkę to potrafiła zaaplikować rywalom dwie bramki, pokazując dobre przygotowanie motoryczne do sezonu.
Z Orłem o pierwsze zwycięstwo. 2010-08-27 W sobotę o godzinie 11.00 zespół Arkonii rozegra czwartą kolejkę spotkań o Mistrzostwo V ligi, tym razem rywalem przy Arkońskiej będzie Orzeł Trzcińsko Zdrój. Spotkanie będzie okazją do odniesienia pierwszego zwycięstwa w sezonie, które po złym rozpoczęciu sezonu jest konieczne aby zespół mógł rozpocząć pościg za czołówka ligi. Zespół z Trzcińska obecnie zajmuje w ligowej tabeli 6 miejsce z dorobkiem 6 punktów, Arkonia jest na 12 miejscu i ma na koncie 2 punkty. Wszystkich kibiców zapraszamy na stadion przy Arkońskiej, licząc na dobrą i skuteczną grę gospodarzy i pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Dwa mecze, sześć punktów. 2010-08-23
Kolejne drugie już spotkanie w ramach rozgrywek Wojewódzkiej Ligi Juniorów rozegrali podopieczni Roberta Jurszo, drugi mecz drugie zwycięstwo to z penością cieszy, jednak nie ma co popadać w hurra optymizm i spokojnie przygotowywać się do każdego kolejnego meczu nie myśląc o tym co było, a co będzie.
Arkonia Szczecin - Gwardia Koszalin 4:0 (2:0)
B.Czubala, D.Banaszewski, M.Damijan, G.Feliński - (G. Wójcik 45"), J.Kisielewicz, K.Magda, K.Majewski - (G.Brenda 80"), B.Myciak M.Pogoda, Paweł Łuszczek - (Damian Firek 20")
Po przerwie z urlopów do treningów powrócili Paweł Łuszczek i Gracjan Wójcik, którzy w dobrych nastrojach stawili się na mecz. Dodatkowo zespół juniorów zasilili byli juniorzy młodsi Amadeusz Kaczmarek I Damian Firek, którzy są przyłaczeni do szerokiej kadry pierwszego zespołu. Z pewnością kadra na dzień dzisiejszy która przystąpiła do meczu z Gwardią Koszalin jest najbardziej obiecującą na ten sezon co pokazało spotkanie.
Sam mecz mógł się podobać w wykonaniu Arkoni, dużo zaangażowania, walki i realizowanie zadań nakreślonych w szatni to cechy które charakteryzowały w dniu wczorajszym gospodarzy. Pierwszą bramkę strzelił Gracjan Feliński, który sprytnie przedłużył stały fragment gry wykonywany przez Marcina Damijana. W swoim debiucie dwa razy do siatki wcelował Amadeusz Kaczmarek, który z pewnością był wiodącą postacią w tym spotkaniu. Najpierw w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza, a w drugiej odsłonie zmusił bramkarza do wyciągnięcia piłki z bramki po rzucie wolnym. Czwartą bramkę strzelił wprowadzony w 46 minucie Gracjan Wójcik który z treningu na trening prezentuje się coraz lepiej.
Podsumowując mecz, można było wygrać, wyżej jednak nie ilość bramek strzelonych jest ważna, tylko fakt, że zagraliśmy na zero z tyłu i trzy punkty zostały dopisane Arkoni Szczecin.
Remis po przerwie - ligowcy wygrali z Arkonią. 2010-08-22 Pogoń II Szczecin - KS Arkonia Szczecin 8 - 3 ( 6 - 1 )
Bramki: 1:0 Piotr Dziuba 11'
2:0 Piotr Dziuba 24'
3:0 Marcin Juszczak 26'
4:0 Robert Mandrysz 31'
5:0 Maciej Ropiejko 37'
6:0 Maciej Ropiejko 39'
6:1 Bartosz Barandowski 44'
6:2 Bartosz Barandowski 59'
7:2 Mikołaj Lebedyński 62'
8:2 Marcin Klatt 67'
8:3 Amadeusz Kaczmarek 80’Pogoń II Szczecin: Kupczanko – Rydzak, Jarun ( 74’ Pawlczek ), Bielecki , Woźniak ( 45’ Gwaze ), Parzy, Zawadzki ( 45’ Lebedyński ), Mandrysz, Juszczak, Dziuba, Ropiejko ( 45' Klatt ) KS Arkonia:Szpakowski - Armonajtis, Kinczel, Stefaniak, Walles, Pauter ( 46' Guzielak ), Kasztelan ( 46' Orman ), Jurszo, Gellera A ( 20' Demski ), Barandowski, Firek ( 46' Kaczmarek ) Nie grali: Szczerbik Ł, Usowicz, Gellera S. Wysokim zwycięstwem Pogoni zakończył się derbowy pojedynek Arkonii Szczecin. Choć rozmiary porażki, szczególnie po stronie straconych bramek są duże, to Arkonia w rywalizacji z ligowcami Szczecińskiej Pogoni wstydu nie przyniosła. Patrząc na skład jaki wystawiły rezerwy w niedzielne popołudnie śmiało można stwierdzić, iż taka kadrowo drużyna Pogoni jest poza zasięgiem całej ligi, co widać było w derbach. Arkonia zagrała niezłe zawody szczególnie po przerwie oraz do 24 minuty, kiedy to straciła gola na własne życzenie po stracie przy wprowadzaniu piłki z autu co podłamało Arkończyków i w przeciągu 15 minut drużyna straciła aż pięć bramek. Dopiero w końcówce bardzo aktywny w całym spotkaniu Barandowski, w sytuacji sam na sam pokonał Kupczanko, i troszeczkę poprawił obraz gry zespołu w pierwszej połowie. W przerwie przypomniano sobie o założeniach przedmeczowych oraz zwrócono uwagę na błędy szczególnie w tych feralnych minutach, kiedy to drużyna zbyt łatwo oddała grę. Druga połowa to dobra gra Arkonii, która uwierzyła że nie taki "diabeł straszny" i przy pełnym zaangażowaniu raz po raz zaczęła stwarzać sytuacje bramkowe. Dwie z nich zostały wykorzystane, najpierw ponownie Barandowski po indywidualnej akcji zakręcił obroną Pogoni i strzelił swoją drugą bramkę w spotkaniu. Trzecią bramkę zdobył po ładnej akcji Armonajtisa, młody Kaczmarek, który zanotował premierowe trafienie w seniorach. W tej części połowy Pogoń również dwukrotnie pokonała bramkarza Arkonii i ta część zakończyła się na remis. Podsumowując Arkonia otrzymała dobrą lekcję futbolu, która powinna zaowocować w przyszłości, lekcję w której nie była tylko zespołem do bicia. Strzelone trzy bramki, kilka kolejnych sytuacji bramkowych napawa optymizmem i dają nadzieje, że od następnej kolejki wyniki przyjdą a zespół tak nastawiony do gry jak szczególnie w drugiej połowie udowodni, że potrafi grać w piłkę na dobrym poziomie i że zamierza dalej liczyć się w walce o czołowe lokaty w tabeli pomimo słabej inauguracji ligi. Wyróżnić należy za spotkanie Barandowskiego, który był motorem napędowym Arkonii, solidnie grającego Armonajtisa, oraz młodego Kaczmarka za waleczność i bramkę, która dała młodemu piłkarzowi wiele radości, którą okazywał jeszcze długo po zakończeniu spotkania.
Arkonia w jaskini lwa. 2010-08-22 W niedzielę o godzinie 17.00 na boisku przy ul. Twardowskiego zespół Arkonii zagra spotkanie z rezerwami Pogoni Szczecin. Jak ciężkie zadanie czeka nasz zespół każdy wie, rezerwy Pogoni u siebie są zespołem poza zasięgiem dla całej ligi, gdyż jako gospodarz zasilane są kadrą zawodników z pierwszego zespołu, którzy mają okazję przekonać trenera Stolarczyka ,że to oni zasługują na grę w pierwszym zespole. Arkonia po bardzo słabym rozpoczęciu sezonu i stylu który nie przynosi chwały musi przede wszystkim powalczyć od pierwszej do ostatniej minuty, zagrać mądrze i liczyć na kontry, które mogą być kluczem do sprawienia niespodzianki.
|