Cztery to liczba goli, która padła w sobotnie popołudnie na boisku przy ulicy Witkiewicza. Seniorzy naszego klubu podejmowali czerwoną latarnię ligi zespół z Płot.
Polonia mimo faktu okupowania ostatniego miejsca w tabeli w zeszłym tygodniu udowodniła, że będzie walczyć do samego końca o utrzymanie. Pokonanie Iskry Golczewo, sąsiada w tabeli Arkonii z pewnością umocniło gości w wierze, że są w stanie wywieźć punkty ze Szczecina.
Pierwsza połowa przebiegła w wolnym i nudnym tempie. Arkonia rozgrywała mecz z cyklu kraina tysiąca podań, a przyjezdni ograniczyli się do wyczekania odpowiedniego momentu do kontry. Plan prawie się udał, gdy po stracie w środkowej części boiska piłkę przejął pomocnik i długim podaniem uruchomił lewą flankę. Pojedynek biegowy wygrał zawodnik z Płot idealnie wykładając piłkę koledze z drużyny. Na całe szczęście ten przestrzelił w dogodnej sytuacji. Arkonia wprawdzie odpowiedziała dwoma bardzo dobrymi sytuacjami, jednak Kujawa i Paszkiewicz nie potrafili zmieścić piłki w siatce.
W drugiej osłonie gra się nieco ożywiła, a to za sprawą gospodarzy, którzy przyspieszyli granie. Bramka strzelona przez Dawida Langnera na początku drugiej odsłony dodała wiatru w skrzydła gospodarzom. Na kolejna bramkę kibice czekali piętnaście minut, autorem gola był Kleszczyński, który wykończył akcję Król – Kujawa. Od tego momentu goście przestali już wierzyć w dobry wynik końcowy oddając pole gospodarzom, którzy skrzętnie wykorzystali szanse pakując jeszcze dwukrotnie piłkę do bramki. Autorami goli byli Kujawa i Walles.
Arkonia Szczecin - Polonia Płoty 4:0 (0:0)
Grzegorz Klichowski - Jan Kaźmierczak, Przemysław Matysiak, Szymon Kochański, Mateusz Król, Adam Walles

90', Dawid Langner

55', Artur Paszkiewicz (

Patryk Jurys 67'), Krzysztof Kujawa

74' (

Michał Bachmatiuk 77'), Kacper Kleszczyński

69' (

Borys Szymański 85'), Filip Kosakowski

.
