Czwartą wygraną z rzędu mogą pochwalić się seniorzy Arkonii, jednak oglądając spotkanie w Ińsku, można by to było uznać za jedyny pozytyw sobotniego pojedynku. W myśl powiedzenia, że zwycięzców się nie osądza należy pogratulować zespołowi zwycięstwa i dobrego piątego miejsca w tabeli.
Pierwsza połowa zakończyła się porażką gości dwa do zera. Gospodarze trzykrotnie dochodzili do idealnych sytuacji bramkowych jednak zawsze na posterunku stał Grzegorz Klichowski. Jednak w 38 minucie musiał skapitulować po rzucie karnym sprokurowanym przez Adama Wallesa. Arkończycy jak by nie wierzyli w to, co się stało nadal biernie przyglądali się poczynaniom Iny z Ińska. Gospodarze korzystając z takiego obrotu sytuacji jak gdyby nigdy nic pakują zaspanym Arkończykom drugą bramkę tuż przed przerwą. Jeśli dodamy jedyną dobrą sytuację dla piłkarzy z lasku arkońskiego w tej odsłonie - Mateusz Król 16 minuta nie wykorzystał sytuacji sam na sam, to obraz pierwszej połowy mamy kompletny.
Na całe szczęście mecz ma dwie części z czego doskonale sprawę zdają sobie Arkończycy. Determinacja od samego początku drugiej odsłony pozwoliła w 5 minut odrobić straty, a mecz mógł się zacząć od nowa. Sygnał do ataku dał Walles, którego strzał obronił zawodnik z pola i sędzia pokazał po raz drugi wapno. Jedenastkę na bramkę kontaktową zamienił Kosakowski. Pięć minut później aktywny w tej części Adam Walles po raz drugi uderza na bramkę tym razem głową i piłka dotknięta jeszcze przez rywala wpada do bramki. Już bez przestoi oraz przysypiania, czujni w każdym elemencie gry goście kontrolują przebieg spotkania, a w 55 minucie wychodzą na prowadzenie. Mateusz Król zrehabilitował się za sytuację z pierwszej połowy posyłając piłkę do siatki rywala. Arkończycy zadowoleni z siebie jednak nie spuścili z tonu szukając kolejnego trafienia. Plan ten się udał za sprawą kapitana Kosakowskiego, który idealnie obsłużony przez Dawida Langnera nie mógł spudłować. Do końca meczu pozostało 13 minut i trzeba przyznać , że zadowolona Arkonia znów popadła w letarg dopuszczając przeciwnika do głosu. Ten po raz kolejny udowodnił, że jak zapraszają do ataku to nie omieszka skorzystać i po raz trzeci nasi zawodnicy wyciągali piłkę z siatki. Na całe szczęście było to tuż przed końcem spotkania i chwilę potem sędzia zakończył ten dziwny hokejowy pojedynek.
Ina Ińsko - Arkonia Szczecin 3:4 (2:0)
Grzegorz Klichowski - Patryk Jurys, Artur Paszkiewicz
, Adam Walles
50', Szymon Kochański, Dawid Langner, Przemysław Gracz (
45' Kacper Szymczak ), Mateusz Król
55', Kacper Kleszczyński (
45' Mateusz Wojtasik ), Krzysztof Kujawa
(
76' Łukasz Niezabitowski ), Filip Kosakowski
47'
77'![]()
| 1 | INTERMARCHE REGA Trzebiatów | 26 | 19 | 6 | 1 | 66:29 | 63 |
| 2 | Morzycko Moryń | 26 | 19 | 5 | 2 | 85:21 | 62 |
| 3 | CHEMIK Police | 26 | 17 | 6 | 3 | 64:23 | 57 |
| 4 | BŁĘKITNI II Stargard | 26 | 18 | 1 | 7 | 115:56 | 55 |
| 5 | ARKONIA Szczecin | 26 | 13 | 2 | 11 | 52:39 | 41 |
| 6 | Stal Szczecin | 26 | 12 | 2 | 12 | 45:58 | 38 |
| 7 | Wybrzeże Rewalskie Rewal | 26 | 11 | 4 | 11 | 59:47 | 37 |
| 8 | Mierzynianka Mierzyn | 26 | 12 | 0 | 14 | 48:52 | 36 |
| 9 | BŁĘKIT Pniewo | 26 | 10 | 5 | 11 | 39:54 | 35 |
| 10 | Iskra Golczewo | 26 | 9 | 4 | 13 | 45:48 | 31 |
| 11 | Odra Chojna | 26 | 9 | 4 | 13 | 49:72 | 31 |
| 12 | Zorza Dobrzany | 26 | 8 | 3 | 15 | 39:56 | 27 |
| 13 | Piast Karsko | 26 | 8 | 3 | 15 | 42:62 | 27 |
| 14 | Ina Ińsko | 26 | 4 | 8 | 14 | 32:68 | 20 |
| 15 | Polonia Płoty | 26 | 5 | 3 | 18 | 36:83 | 18 |
| 16 | Czarni Lubanowo | 26 | 4 | 4 | 18 | 29:77 | 16 |