Hokejowy pojedynek

Dodano: 22/05/2017    Komentarzy:

Hokejowy pojedynek

Czwartą wygraną z rzędu mogą pochwalić się seniorzy Arkonii, jednak oglądając spotkanie w Ińsku, można by to było uznać za jedyny pozytyw sobotniego pojedynku. W myśl powiedzenia, że zwycięzców  się nie osądza należy pogratulować zespołowi  zwycięstwa i dobrego piątego miejsca w tabeli.

Pierwsza połowa zakończyła się porażką gości dwa do zera. Gospodarze trzykrotnie dochodzili do idealnych sytuacji bramkowych jednak zawsze na posterunku stał Grzegorz Klichowski. Jednak w 38 minucie musiał skapitulować po rzucie karnym sprokurowanym przez Adama Wallesa. Arkończycy jak by nie wierzyli w to, co się stało nadal biernie przyglądali się poczynaniom Iny z Ińska. Gospodarze korzystając z takiego obrotu sytuacji jak gdyby nigdy nic pakują zaspanym Arkończykom drugą bramkę tuż przed przerwą. Jeśli dodamy jedyną dobrą sytuację dla piłkarzy z lasku arkońskiego w tej odsłonie - Mateusz Król 16 minuta nie wykorzystał sytuacji sam na sam, to obraz pierwszej połowy mamy kompletny. 

Na całe szczęście mecz ma dwie części z czego doskonale sprawę zdają sobie Arkończycy. Determinacja od samego początku drugiej odsłony pozwoliła w 5 minut odrobić straty, a mecz mógł się zacząć od nowa. Sygnał do ataku dał Walles, którego strzał obronił zawodnik z pola i sędzia pokazał po raz drugi wapno. Jedenastkę  na bramkę kontaktową zamienił Kosakowski. Pięć minut później aktywny w tej części Adam Walles po raz drugi uderza na bramkę tym razem głową i piłka dotknięta jeszcze przez rywala wpada do bramki. Już bez przestoi oraz przysypiania, czujni w każdym elemencie gry goście kontrolują przebieg spotkania, a w 55 minucie wychodzą na prowadzenie. Mateusz Król zrehabilitował się za sytuację z pierwszej połowy posyłając piłkę do siatki rywala. Arkończycy zadowoleni z siebie jednak nie spuścili z tonu szukając kolejnego trafienia. Plan ten się udał za sprawą kapitana Kosakowskiego, który idealnie obsłużony przez Dawida Langnera nie mógł spudłować. Do końca meczu pozostało 13 minut i trzeba przyznać , że zadowolona Arkonia znów popadła w letarg dopuszczając przeciwnika do głosu. Ten po raz kolejny udowodnił, że jak zapraszają do ataku to nie omieszka skorzystać  i po raz trzeci nasi zawodnicy wyciągali piłkę z siatki. Na całe szczęście było to tuż przed końcem spotkania i chwilę potem sędzia zakończył ten dziwny hokejowy pojedynek. 

Ina Ińsko - Arkonia Szczecin 3:4 (2:0)

Grzegorz Klichowski - Patryk Jurys, Artur Paszkiewicz, Adam Walles50', Szymon Kochański, Dawid Langner, Przemysław Gracz (  45' Kacper Szymczak ), Mateusz Król55', Kacper Kleszczyński (  45' Mateusz Wojtasik ), Krzysztof Kujawa  76' Łukasz Niezabitowski ), Filip Kosakowski 47'77'
 

1 INTERMARCHE REGA Trzebiatów 26 19 6 1 66:29 63
2 Morzycko Moryń 26 19 5 2 85:21 62
3 CHEMIK Police 26 17 6 3 64:23 57
4 BŁĘKITNI II Stargard 26 18 1 7 115:56 55
5 ARKONIA Szczecin 26 13 2 11 52:39 41
6 Stal Szczecin 26 12 2 12 45:58 38
7 Wybrzeże Rewalskie Rewal 26 11 4 11 59:47 37
8 Mierzynianka Mierzyn 26 12 0 14 48:52 36
9 BŁĘKIT Pniewo 26 10 5 11 39:54 35
10 Iskra Golczewo 26 9 4 13 45:48 31
11 Odra Chojna 26 9 4 13 49:72 31
12 Zorza Dobrzany 26 8 3 15 39:56 27
13 Piast Karsko 26 8 3 15 42:62 27
14 Ina Ińsko 26 4 8 14 32:68 20
15 Polonia Płoty 26 5 3 18 36:83 18
16 Czarni Lubanowo 26 4 4 18 29:77 16

 

Komentarze