Juniorzy młodsi Arkonii w drugiej kolejce wojewódzkiej ligi podejmowali Kotwicę Kołobrzeg. Po świetnych wynikach gier kontrolnych w okresie przygotowawczym a falstarcie w pierwszym meczu o punkty, sympatycy naszego klubu nie wiedzieli czego się spodziewać w tym spotkaniu.
Ku uciesze wszystkich zgromadzonych Arkonia odprawiła gości z kwitkiem dopisując do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Po pierwszych trzech minutach w szeregach gospodarzy zapanowała konsternacja. W pierwszej swojej akcji Kołobrzeżanie wywalczyli rzut wolny z 18 metrów, który pięknym strzałem zamienili na bramkę. Było widać, że w oczach arkończyków pojawiła się niepewność i obawa czy nie powtórzy się scenariusz z ubiegłego tygodnia. Próby odrobienia strat były chaotyczne i nerwowe. W poczynaniach boiskowych brakowało spokoju i opanowania. W 29 minucie w dość niegroźnej sytuacji dośrodkowywał Górski, który idealnie obsłużył Kamila Wasilewskiego, a ten strzałem głową dopełnił formalności. To pozwoliło szczecinianom złapać oddech i uwierzyć, że ten mecz jest do wygrania. Wynik zawodów do przerwy nie uległ zmianie, 1:1.
Druga odsłona to zupełnie inna Arkonia. Więcej spokoju w rozegraniu i budowaniu akcji poparte mocną grą w defensywie pozwoliło na uzyskanie niewielkiej przewagi. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 50 minucie na uderzenie z za pola karnego zdecydował się Stawicki i zmusił goalkeepera Kotwicy do kapitulacji wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie. Chwilę później trener Michalczyszyn wprowadził w życie przed meczowy plan na to spotkanie. Na boisko desygnowani zostali Kuba Wiraszka oraz Kamil Klimczak. Obaj zawodnicy wnieśli wiele jakości i ożywienia do gry ofensywnej zespołu Arkoni. Swoją świetną dyspozycję udokumentowali bramkami, które rozstrzygnęły losy meczu.
Arkonia Szczecin – Kotwica Kołobrzeg 4:1 (1:1)
Andrzejewski – Stawniczy (
57' Stefaniak), Żak, Oleniec, Wasilewski K
29', – Łaszkiewicz, Leszczyński (
76’ Wasilewski J.) – Paleń (
74’ Dobberstein), Górski (
53’ Wiraszka
73'), Moutinho (
70’ Jaworski) – Stawicki
50' (
50’ Klimczak
60')