W drugim wiosennym pojedynku Trampkarzy młodszych Arkonia po walce przegrała z wyżej notowanym rywalem z Polic 1 do 4 remisując do przerwy.
Arkończycy wyciągneli wnioski po niedawnej wysokiej porażce sparingowej 9 do 2 i od pierwszej minuty zagrali agresywnie z rosłym przeciwnikiem. Duża ruchliwość, wymiennośc pozycji spowodowała, iż zaskoczony rywal długo nie potrafił znaleźć recepty na naszą drużynę. Dobra gra zaowocowała bramką w 12 mincie Lejka. Szybka kontra i gol po sytuacji sam na sam. Rywal wyrównał w 16 minucie po rzucie rożnym. Dośrodkowanie w pole karne i strzał głową ląduje w bramce Furutina. Do końca tej połowy oba zespoły mogły podwyższyć wynik jednak nam brakowało skuteczności w sytuacjach sam na sam z bramkarzem Chemika, a w naszej bramce dobrze i pewnie interweniował Furutin. Tak dynamiczna gra odbiła się w drugiej połowie. Szybka bramka po wznowieniu, utrata sił oraz kontuzja głównego rozgrywającego Łabrzyckiego dała przewagę w tej połowie Chemikowi. Rywal jeszcze dwukrotnie strzela bramki, a Arkończycy podobnie jak do przerwy nie wykorzystują swoich okazji. Ostateczny wynik 1:4 nie oddaje w pełni wydarzeń boiskowych, jednak jeśli nie strzela się setek to pretensje mozna mieć tylko do siebie.
Podsumowując porażka po walce. Mecz pokazał nad czym jeszcze trzeba pracować aby grać równo przez pełne spotkanie, a nie tylko jedną część. W niedzielę ewidentnie zabrakło zdrowia w drugiej połowie co można szybko porawić, a sama gra krok po kroku zmierza ku lepszemu.
Arkonia Szczecin - Chemik Police 1:4 (1:1)
Furutin, Cellner, Drabiak (kpt), Ślusarz, Bogusławski, Łabrzycki, Południak, Woroniak, Kornata, Trociuk, Lejk
oraz Bober, Bieńkowski, Mikula, Janowski, Błaszczyk, Pszczoła, Jurewicz.